Wikipedia

Wyniki wyszukiwania

wtorek, 25 czerwca 2013

Wystarcza 3 minuty w pracy - medytacja

Ostatnio tak sie stalo, ze mam nowa prace od 4 miesiecy. Niestety, byla to totalna pomylka - zaluje, ze zaczelam pracowac w tej firmie. Pierwszy miesiac uplynal w miare normalnie, ale juz w drugim miesiacu zaczelam czuc fatalne skutki zwiazane ze stresem w pracy. Odbiera on motywacje i podcina skrzydla. Znuzenie, praca ponizej swoich mozliwosci, odkladania zadan na pozniejszy termin itd.
Zrozumialam, ze pracuje w toksycznym srodowisku i cos musi sie zmienic. Pierwsze - jestem w trakcie poszukiwania nowej pracy, gdyz szkoda marnowac czas na firme, w ktorej sie nie chce byc. Drugie - zanim cos innego znajde trzeba jakos te dni/tygodnie przetrwac. I zaczelam drazyc temat co moge zrobic w trakcie pracy, zeby obnizyc stres. Okazuje sie, ze medytacja jest swietnym rozwiazaniem. Myslicie, ze nie ma czasu na to albo odpowiednich warunkow albo ze to trudne? Nic bardziej blednego....

Otoz okazuje sie, ze juz 3 minuty medytacji przynosza nam ulge i poprawiaja samopoczucie. Chodzi o to, zeby wprowadzic swoj umysl w stan calkowitego 'wylaczenia' sie i przerzucenie na 'tu i teraz'. Jesli uda nam sie na te kilka minut wylaczyc, poczujecie ulge, spokoj, ukojenie, ktore jest wazne, gdy cale 8 godzin jestesmy w napieciu. Takie krotkie chwile medytacji mozemy probowac kilka razy dziennie, o ile mamy taka mozliwosc. A jak to wszystko zrobic i co potrzebne?

- Znajdz miejsce, gdzie bedziesz mogl usiasc wygodnie i zamknac oczy (jesli pracujesz sam w pokoju zamknij drzwi). Moze masz jakis pokoj w firmie wolny, gdzie mozesz sie zamknac na te kilka minut

- Zamknij oczy i zacznij gleboko oddychac. Powietrze wdychamy przez nos (policzyc min do trzech), wstrzymujemy oddech (min do trzech), i wydychamy powietrze (znowu liczymy min do trzech). Skup sie na tym oddechu. W momencie wdechu, twoj brzuch powinien sie unosic. Mozesz trzymac reke, aby poczuc jego unoszenie. Nie mysl absolutnie o niczym innym, jak tylko skupienie sie na oddechu

- Jesli w biurze jest glosno i glosy nie pozwalaja ci sie wyciszyc, wsluchaj sie w biurowe dzwieki: ludzi mowiacych, drukarke, fax, telefon dzwoniacy, samochody jezdzace na zewnatrz. Nie mysl o tym dlaczego te dzwieki Cie dobiegaja. Po prostu pozwol tym dzwiekom byc obok Ciebie, bezmyslnie sie w nie wsluchuj. Pamietaj tylko, zeby kontynuowac caly czas glebokie oddychanie

- Badz tu i teraz. Mozesz sobie powtarzac jakies jedno zdanie w mysli, ktore bedzie skupialo Twoja uwage na danej chwili (nie ranku, nie popoludniu ale TERAZ). Ja sie skupiam na jednym slowie wypowiadanym w mysli 'JESTEM'. Kazdy moze znalezc wlasne slowo czy zdanie. Powtarzaj je jak mantre

- po 3 minutach mozesz otworzyc oczy

- Jesli nie ma mozliwosci bycia samemu - mozesz sprobowac techniki medytacji 'chodzenie'. Moga to byc schody w budynku w ktorym pracujesz, na zewnatrz budynku, w dlugim holu w pracy, gdzie mijasz inne osoby. Zasady sa takie jak wyzej za wyjatkiem zamkniecia oczu. Nie rozgladaj sie gdy chodzic, ale patrz przed siebie, troche beznamietnie. I absorbuj dzwieki dookola siebie, skup sie na oddychaniu


Ja na razie praktykuje to powyzej 2 razy dziennie i widze znaczna poprawe. Jest mi lzej, miesnie sie relaksuja, czuje wiekszy doplyw tlenu do mozgu, gdy oddycham gleboko. Jest to takie odswiazajace, lekkie....

Z czasem dobrze sobie zwiekszyc dlugosc medytacji. Moze 5-10 minut? Kazda minuta jest zbawienna. Dostosuj czas do mozliwosci.

Czy probowaliscie moze tego? Jak na Was zadzialalo? Macie inne sposoby, by lagodzic stres w pracy?